Strona korzysta z plików cookies zgodnie z Polityką prywatności. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich użycie. Nie pokazuj więcej tego komunikatu.

08.04.2015, Natalia Rymsza

Tinder i wirtualne randki - dlaczego są tak popularne?

fenomen tindera i wirtualnych randek

Randki internetowe to prawdziwy fenomen naszych czasów. Codziennie tysiące ludzi spędzają swój czas w wirtualnej rzeczywistości w nadziei na znalezienie drugiej połówki. Poczynając od chat roomów, publicznych profili randkowych, na aplikacjach typu Tinder, czy Grindr kończąc jedno jest pewne – randki w Internecie z roku na rok stają się coraz bardziej popularne i wraz z rozrostem pajęczej sieci Internetu będą towarzyszyć życiu coraz większej części z nas. Czy to przekleństwo naszych czasów?

Pamiętając, jak w 2008 roku internetowe serwisy randkowe przeżywały swój rozkwit, aż ciężko uwierzyć jak bardzo zmieniło się ich postrzeganie na przestrzeni ostatnich 7 lat. Kiedyś osoby, które zarejestrowały się na takim portalu postrzegane były za, nieładnie mówiąc, desperatów, dziś jednak stało się to całkowicie normalne – zakładając przecież profil na Tinderze jest wysokie prawdopodobieństwo, że wyskoczy nam profil sąsiada, czy kolegi z pracy, a tymczasem nikt się tym nie przejmuje ;). Dzisiaj zatem, przeszukując bazę singli w naszym mieście znajdujemy odzwierciedlenie współczesnego społeczeństwa – grubi, chudzi, blondynki, bruneci, biznesmeni i handlowcy. Według najnowszych badań 1 na 5 Amerykanów korzystał z randek internetowych. Największą grupę, czyli 22% ze wszystkich badanych stanowią osoby w wieku 25-34 lata. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak chętnie poszukujemy partnerów w Internecie?

Nie bez powodu randki internetowe cieszą się tak dużą popularnością – dają przecież szansę na poznanie bratniej duszy i zaprezentowanie swojej osoby wśród innych użytkowników potencjalnie zainteresowanych znalezieniem nowego partnera. Wirtualna randka wyzwala w nas większe poczucie komfortu i bezpieczeństwa, dlatego łatwiej nam otworzyć się na drugą osobę i pokazać siebie takimi jakimi jesteśmy naprawdę. Zachowana w Internecie anonimowość pozwala mówić i robić rzeczy, których w normalnej sytuacji byśmy nie zrobili lub nie powiedzieli, dlatego właśnie tak bardzo popularny Tinder oferuje nam tym samym znacznie większe możliwości w kontaktach z drugim człowiekiem.

Związki internetowe tworzą się z wielu powodów. Anonimowość w wirtualnym świecie pozwala na kontakt ludziom mieszkającym nawet tysiące kilometrów od siebie co często skutkuje romansami na naprawdę spore odległości.  Najczęściej takie relacje nawiązują ze sobą osoby wolne, dzielące ze sobą wspólne zainteresowania oraz emocje. Na podstawie badań przeprowadzonych w 2004 roku przez amerykańskich psychologów – Heather Underwood oraz Bruce Findlay stwierdzono, że w Internecie łatwiej otworzyć się przed drugą osobą i pokazać swoje prawdziwe „ja” bez obawy o brak akceptacji. W ten sposób wirtualny świat staje się idealnym środowiskiem pozwalającym znaleźć osobę, która w pełni zaakceptuje nasz charakter, sposób bycia, czy poglądy na świat.

 

Tinder, miejsce gdzie znajdziesz miłość, bratnią duszę i kochanka lub po prostu dobrze spędzisz wolny czas...

Nie zawsze zdarza się, że decydujemy się spotkać na żywo z naszą wirtualną miłością. Jak się okazuje, jedynie 2/3 osób, które flirtowały przez Internet spotkały się później w rzeczywistości na „prawdziwej” randce. Jest to wprawdzie ponad połowa, jednak nasuwa nam to na myśl jedno pytanie - czy wciągające mechanizmy wyszukiwania potencjalnych randek to nowy sposób na spędzanie wolnego czasu? Czy logując się na portale internetowe zawsze zakładamy, że mamy zamiar i ochotę spotkać się z naszą parą, czy traktujemy to jako formę relaksu? Przyglądając się bliżej najbardziej popularnej, a jednocześnie kontrowersyjnej aplikacji randkowej Tinder widać wyraźnie, że fenomen stanowi nie tylko wysoka szansa znalezienia "dokładnie tego czego szukamy", jak również sam, niezwykle prosty sposób wyszukiwania. Wystarczy przesunąć palcem w lewo lub w prawo w celu podjęcia decyzji. Tutaj liczy się przysłowiowe pierwsze wrażenie, chociaż bardziej dociekliwi mogą obejrzeć galerię kandydata i przeczytać krótki opis "o sobie", jeżeli takowy jest.

Co ciekawe, aplikacja w łatwy sposób pozwala poszukiwać nie tylko miłość - coraz więcej użytkowników wykorzystuje ją na przykład podczas podróży, aby w nowym miejscu poznać lepiej lokalnych mieszkańców, czy ich kulturę. Takie osoby najczęściej na swoim profilu podają stosowną informację, że poszukują osób, które zdecydują się oprowadzić ich po miejscowych zabytkach, czy najlepszych barach w mieście, i co najciekawsze - chętnych wcale nie brakuje.

Badania wskazują, że aplikacja obsługuje 50 milionów aktywnych użytkowników, którzy logują się 11 razy dziennie i średnio korzystają z niej przez 90 minut dziennie. Statystyki nie kłamią - Tinder faktycznie, również naszym zdaniem jest jednym z najlepszych na wirtualnym rynku narzędzi, które pozwalają na wyszukiwanie i zawieranie nowych znajomości. Przede wszystkim jest szybki - oszczędza nam przeglądania szczegółowych profili użytkowników, jednocześnie zachęcając do nawiązania konwersacji - "mamy parę, podobam Ci się - napisz i poznaj mnie lepiej". Co więcej, mechanizm "pierwszego wrażenia" wbrew pozorom uderzająco przypomina sposób, w jaki poszukujemy potencjalnych rozmówców w miejscach publicznych, barach, czy pubach. Liczy się pierwsze wrażenie, czyli tak zwana atrakcyjność interpersonalna, uśmiech, kolor włosów, czy skóry. Pomimo, że może brzmieć to niezwykle powierzchownie - tacy jesteśmy, bo tak działa nasz mózg i zostało to udowodnione naukowo przez psychologów.

Kolejną zaletą Tindera jest anonimowość - nie musimy obawiać się, że ktoś kto nam się spodoba nie odwzajemni naszej sympatii i przysłowiowo "najemy się" wstydu, ponieważ o tym, że wpadliśmy komuś w oko dowiemy się dopiero wtedy, gdy i on również wykaże zainteresowanie naszą osobą. Co więcej, Tinder jest łatwy w obsłudze, dlatego możemy korzystać z niego nawet w drodze do pracy nie tracąc cennego czasu na surfowanie po Internecie w poszukiwaniu idealnego profilu. Niestety, Tinder ma również swoje wady. Jak każda nawiązana w Internecie relacja niesie za sobą niebezpieczeństwo - nigdy bowiem nie wiemy kto naprawdę się z nami kontaktuje. Decydując się na spotkanie w świecie rzeczywistym warto więc wybierać miejsca publiczne, a przed spotkaniem poinformować bliską osobę, gdzie i z kim się spotykamy. Udanych łowów! ;)



Top